niedziela, 16 maja 2010

PRIDE PARADE IN BXL


nie znam innych tak pokojowych, pozytywnych i kolorowych manifestacji jak manifestacje gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów - PRIDE PARADE.
mamy szczęście mieszkać w kraju, w którym GAY PARADE są normalnym elementem krajobrazu, a homoseksualiści mogą zawierać związki małżeńskie.
w tym temacie, no i paru innych też, Polska jest wciąż daleko z tyłu...
niestety













































poniedziałek, 26 kwietnia 2010

sezon ruszył


wraz z wiosną nowe chęci!
jakiś taki zapał na powrót mnie ogarnął.
sezon rozpoczęty, Bruksela inspiruje wiosennie.
w niedzielę było bosko! ciepło, diablo romantycznie, bo wiśniowo i różowo.








zaczęliśmy od Parku Pięciu Kontenerów,
jak o Parc du Cinquantenarie mawia Lida


Bąku jako różowa Frida Kahlo,
my favourite!




potem pojechaliśmy do Watermael-Boitsfort, dzielnicy w Brukseli znanej wiosną z urokliwych uliczek pełnych kwitnących drzew wiśni.
trochę nas poniosło i poszliśmy w ten róż gładko...

suka mopsa


wiem, wiem. ciągle ten mops i mops.
coż robić, w końcu pies człowieka jest przyjacielem,
umieszczam go więc w sieci, niechaj będzie dla potomności.
tym bardziej że tak dostojnie się suka na zdjęciach prezentuje.







niedziela, 7 lutego 2010

erwin olaf




jest ostatnio moją fascynacją!
holenderski filmowiec, autor wielu reklam telewizyjnych, twórca teledysków, specjalizujący się w stylizowanym, nieco skandalizującym portrecie i autoportrecie, który ma na swoim koncie wiele wystaw i znaczących nagród w dziedzinie fotografii reklamowej.
zdobył tytułu najsłynniejszego żyjącego fotografa holenderskiego.
dziwi?
nie dziwi!
więcej na jego temat w Nowym Tworzywie - tutaj.













pochłaniacz ładny i kran ładny


oto reklama zamieszczona w belgijskiej gazecie wnętrzarskiej.
prawda, że udana!
te sprzęty muszą być zaiste BOSKIE!!





niedziela, 20 grudnia 2009

zaległości



mi się zrobily.

tymczasem:

1. byliśmy nad morzem.
północnym.
nie mieliśmy daleko.
Bąku wszedł do morza, ale wrótce wyszedł.
dzieki bogu!





2. potem żyliśmy w biegu i w stresie.
zupełny brak kultury, choć miała być (A)pollonia Warlikowskiego.
tymczasem jakiś cham wybił nam szybę w samochodzie przed wyjściem i dupa, nie poszliśmy.
potem wyjechaliśmy.



3. obecnie żyjemy w symbiozie ze zwierzyną domową.



4. i doświadczamy "katastrofy klimatycznej" w postacie 30 cm śniegu w mieście, z czym władze miasta tegoż poradzić sobie nie mogą...nie chcą.