sobota, 5 września 2009

a w ogóle to skończyłam 31 lat!!!!


równo tydzień temu...
płaczu i zgrzytania zębami nie było,
za to
było bardzo wiele życzeń z 4 świata stron.
miłe to bardzo!
dziekuje.







dziś w końcu


odwiedziliśmy słynne Atelier340Muzeum w Brukseli.
od jakiegoś czasu nosiliśmy się z zamiarem wybrania do Jette, by zobaczyć polską galerię, w której swoje prace wystawiali między innymi Łódź Kaliska, Leszek Knaflewski, Władysław Hasior. to także tam pokazano głośną Irreligię.
no i w koncu zabrał nas tam Darek.
pojechaliśmy na wernisaż prac studentów rzeźby tutejszej akademii.
wystawy nie było, nie wiemy dlaczego, choć probowalismy sie dowiedziec, ale za to poznalismy Wodka, podpisaliśmy listę wsparcia dla Atelier, które obecnie ma problemy nie tylko z nowymi władzami, ale i z finansami. szkoda by było, gdyby to miejsce zniknęło. istnieje w Brukseli od ponad 30 lat! i naprawdę ma klimat!

a potem pojedliśmy wegetariańskiego jedzenia i wypiliśmy parę piw...



















wtorek, 18 sierpnia 2009

no więc byłam na krótkim wywczasie w PL


i ciało na słońce w miarę możliwości, jak widać, wystawiałam radośnie.
nie żebym za nic miała dziurę ozonową i inne globalne ocieplenia! o nie!
ot zarówno ciało, jak i kości ciepła słonecznego i witaminy K potrzebowały!!
taki polski, sielski, bodbeskidzki klimacik z olejkiem do ciala z filtrem w tle.




zdjęcia zrobiła Monia, którą chwilę później ugryzła w plecy pszczoła...

poniedziałek, 27 lipca 2009

poniedziałek, 20 lipca 2009

II


II
by Robert Woodland
The confrontation between 2 lovers. They live only in this moment. It’s the ultimate gesture of love, to kill the one true person that means the world. To experience the next step, the most awesome set of emotions one can feel, the loss at your own hands.





Sunday in Botanique


genialne portrety Stephana Vanfleterena w Botanique do 9 sierpnia
polecam wszystkim amatorom, i nie tylko, fotografii wielkoformatowej








niedziela, 19 lipca 2009

atomium...





zawsze było jednym z moich ulubionych miejsc w Brukseli.
jedziesz niespiesznie rowerem na północ miasta,
gdy nagle znad niewysokich budynków wyłania się srebrzysta kula, potem druga i jeszcze kilka.
atomium robi niesamowite wrażenie!!
zaprojektował je na potrzeby odbywającej się w '58 r. w Brukseli Wystawy światowej belgijski architekt Andre Waterkeyn.
instalacja miała symbolizować umiejętności inżynierów Belgijskich...
ta srebrna konstrukcja wciąż przyciąga tysiące ludzi rocznie, którzy robią jej masowo i chaotycznie miliony zdjęć. tak naprawdę nie należy się temu dziwić, ponieważ jest to instalacja tak magiczna, przynajmniej dla mnie, że zawsze gdy się pojawiam w jej pobliżu, mam potrzebę zrobienia kolejnego zdjęcia, mam bowiem wrażenie, że takiego jak w tym konkretnym dniu układu kulek na niebie nie widziałam wcześniej.
swoją droga, wszystkie zdjęcia Atomium, zrobione zarówno przez profesjonalnych fotografów, jak i przez turystów, objęte są prawami autorskimi należącymi do Belgian Society of Authors, Composers and Publishers.

info o Atomium także tu